środa, 8 stycznia 2014

Rozdział 2

Oddalił się ode mnie na 3 kroki , rozłożył swoje białe skrzydła . 
-a teraz wierzysz ?-przybliżył się do mnie o 3 kroki , stał z 10 cm ode mnie . 
-No nie mam wyjścia ... anioł stoi prze demonom - uśmiech pojawił się na jego ustach - a tak ap ropo ... po co tu jesteś ... prze de mną ? - i uśmiech znikną z jego twarzy   
-Jesteś w wielkim niebezpieczeństwie - O czym on gada ?
-Jakim ?- wziął moją rękę w swoją i popatrzył się głęboko w moje oczy  
- Jest tu piątka anioł ciemności-
- A co ja mam do tego ? - troch się zaczynam bać 

- Twoja mama ... - zaczyna się jąkać , jest źle ... ale moja mama ? 
- Ale ... moja mama ... zginęła 4 lata temu - leciutko się odsuną ode mnie  , po moim policzku zleciała jedna  zła 
- Wiem ... Wiem wszystko o niej - jego oczy też się zaszkliły - ten wypadek samochodowy spowodował anioł ciemności - po jego i moim policzku spłynęła łza w tym samym momencie co moja 
- Ale ona jechała po mnie ... do domu - upadłam na kolana i zaczęłam płakać jak w dniu pogrzebu 
- Ciiii... wiem ... - kucną kłomnie - robiłem co mogłem żeby była z tobą - i znowu to przytulenie . Co on powiedział ?
- Jak to ty ... próbowałeś ? - uniósł głowę do góry 
- Byłem jej przyjacielem - po jego policzkach też zaczęły spływać
zły , odruchowo go przytuliłam 
- Morzesz mi  opowiedzieć ... proszę - podniósł głowę do góry .
- choć do salonu - wstał podając mi rękę . Chwyciłam ją ... szliśmy w ciszy . Dochodząc do kanapy jego skrzydła zniknęły  , spokojnie usiedliśmy na kanapie odwróciłam się do niego przodem .
Dowidziałam się że ma na imię Justin Swit , ma 20 lat , urodził się w tym samym dniu co ja . Urodził się jako anioł , jego rodzice zginęli od trucizny  . Jest po to bo wyczuł niebezpieczeństwo w moim otoczeniu . Czuje i widzi co ja , więc jak mnie coś boli to też jego , jak płaczę to on też ...
- No i to chyba wszystko o mnie - uśmiech pojawił się na jego malinowych ustach 

- A... mogę cię o coś zapytać ?- 
- Dawaj - figlarnie uderzył mnie łokciem w brzuch 
- No bo ... Jak miałam 17 lat to coś mi się zaczynało dziać z moim ciałem , i myślałam że to uczulenie   , ale jednak nie ... - teraz to się patrzył z powagom na mnie - i jeszcze znamię mi się pojawiło na boku - spuściłam głowę 
- A mogę zobaczyć to znamię ? - odsunęłam się  troszkę  , podwinęłam bluzkę i pokazałam mu znamię w kształcie skrzydła czarnego 
a na dole malutki napis '' Angels'' . Jego dłoń dotknęła mojego znamienia , podniósł głowę i zaczął :
- To jest dowód ... że - teraz to się bałam co powie 
- że ? - popatrzyłam się na niego z otwartymi oczami 
- Że ... jesteś aniołem , nie zwykłym ... ty jesteś księżniczkom ( nie mogłam nic lepszego wymyślić xD ) aniołów - wziął głęboki wdech - ciemności i jasności  - w jego głosie słyszałam przejęcie się a w oczach strach , smutek ... 
- Ale jak to ? - zdziwiłam się , mocno 
- Raz na kilka pokoleń na ziemi pojawia się anioł taki jak ty ... a że ja byłem twoim stróżem to  - zamilkł na chwilkę -jestem twoim bratem , nie do końca ale prawie 
                                              ***
Po wytłumaczeniu mi co ile pokoleń i opowiedzeniu troszkę po co jestem , musiał lecieć do rządu aniołów , żeby powiedzieć że jestem księżniczkom aniołów ciemności  jak i jasności  . Jak on poszedł poszłam zrobić sobie gorącom czekoladę  . Po wypiciu postanowiłam że pójdę spać
                                         * Jutro w pracy *

Miałam dzisiaj za zadanie rozpakować wszystkie kartony z serwetkami , cukrem , itp ... 
- cześć - jak usłyszałam że ktoś mówi   to podskoczyłam 
- Hej ... nie starasz mnie - zaczęliśmy się śmiać z mojej reakcji  
- Pomoc ci się przyda ? - podszedł bliżej  mnie , kucną koło mnie 
- Nie poradzę sobie , bozia dała rączki - i znowu ten śmiech 
- A i jak skończysz to pójdziemy na spacer ? - wstał i staną przy drzwiach wyjściowych z zaplecza 
- Jasne - i poszedł    ...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

cześć kochani .
Oto 2 rozdział :D hehe
A i sory jak sensu nie będzie miał ale pokićkało mi się  pisałam bo się usuną środek :/
Ale jest i to jest naj lepsze :D
Pozdrawiam :* 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz