Obudziło mnie promienie słoneczne wkradające się do mnie do pokoju . Niechętnie wstałam , przetarłam oczy rękom . Podniosłam telefon leżący na ziemi , odblokowałam i ... O KURDE ! . Powiedziałam sobie w myślach , jest 10:04 a ja do pracy mam na ... 10:10 ? . Tak . Nie wyrobie się ! . Wstałam jak poparzona z łóżka , pobiegłam od razu do łazienki po drodze wyciągając z szafy białą bluzkę z napisami , niebieskie rurki , złote trampki . Wleciałam do łazienki jak samolot , zamknęłam drzwi , ubrałam się , załatwiłam potrzeby fizjologiczne . Wybiegając z domu , i do zamykając potknęłam się o własne buty . Upadłam na chodnik . Świetnie , cała brudna i mokra ... ehh dobra kit z tym lecę do pracy . Biegłam ulicami Londynu nie zwracając uwagi kto przechodzi obok . Doleciałam do kafejki w niecałe 5 min . poszłam na zaplecze , wpadłam w kogoś , upadłam na ziemię
-Ała - złapałam się za plecy
-Sory - podał mi rękę żebym się podniosła z ziemi
-spoko ... a jak tam w nowej pracy ? - zaczęłam - słyszałam że jesteś nowy - spojrzałam na chłopaka z blond włosami , niebieskimi oczami i uśmiechem
-a jakoś idzie ... nawet fajna jest ta kawiarnia ... mały ruch - uśmiech pojawił się na jego twarzy .
***
stałam przy kasie odbierając zamówienia , Koło mnie stał Niall . Moja zmiana dobiegła końca o 19:59 byłam już w drodze do wyjścia z kawiarni
-Idziesz sama do domu ? - Wyskoczył z pytaniem Niall
-Tak ... a co ?-Zdziwiło mnie jego pytanie , wyminęłam Niall'a nie odpowiadał przez 5 min więc moja pod świadomość postanowiła że pójdę już do domu
***
Do domu doszłam w 5 min . Po wejściu skierowałam się do salonu , walnęłam się na kanapie , wyjęłam tel. z kieszeni spodni , włączyłam i jak torpeda wleciało mi na tapetę
1 nie odebrane połączenie od ; Nie znany numer
1 nie odczytana wiadomość od ; Anne xoxo
-eh... nie ma to jak spędzać urodziny sama - powiedziałam na głos . Postanowiłam z nudów wziąć prysznic . Zwlokłam się z kanapy , wchodziłam po schodach zerknęłam w stronę łazienki , czemu tam się świeci światło ? . Pomyślałam . Nie pewnie zaczęłam stawiać krok za krokiem zbliżając się w kierunku łazienki . Uchyliłam drzwi do łazienki , białe światło oślepiło mnie na chwilkę . Jak mój wzrok się wyostrzył dostrzegłam na środku jakąś postać ? . Tak to człowiek , morze ? , postanowiłam podejść bliżej , będąc wystarczająco blisko spytałam :
-yyy... Kim ty jesteś ?-Postać automatycznie się odwróciła się do mnie przodem , wstała podeszła do mnie . Złapała mnie za rękę i zaczęła mówić :
-Jestem aniołem ... twoim aniołem stróżem ...
-Ty aniołem - zaczęłam sobie kpić - anioły nie istnieją - automatycznie tego pożałowałam ...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Noto mamy 1 rozdział :D . Rozdziały będą dłuższe lub takie , zależy od czasu :/ Ale mam nadzieję że się blog spodoba
Pozdrawia i :
Zdrowia ,szczęścia pomyślności , fury , kasy i miłości w nowym roku ! :*

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz